You are here: Home > Materiały dodatkowe > Kącik logopedyczny

Kącik logopedyczny

log

O wadach zgryzu słów kilka…

Na terapii logopedycznej coraz częściej pojawiają się dzieci, których zgryz pozostawia wiele do życzenia. Wiele z nich prezentuje ubytki w uzębieniu spowodowane próchnicą, inne na skutek długotrwałego używania smoczka lub ssania palca posiada deformację zębów, podniebienia bądź żuchwy (obecnie zaleca się odstawienie smoczka w 6-tym miesiącu życia).

Wiele wad zgryzu ma podłoże genetyczne, inne zależą w dużej mierze od diety, sposobu oddychania lub pozycji spoczynkowej języka i ust. Jeśli chodzi o wady dziedziczne, trudno coś nam rodzicom poradzić. W tym wypadku należy zaufać specjaliście (nie stomatologowi), lecz ortodoncie, który zaleci odpowiednią ścieżkę leczenia, począwszy od aparatu aż na zabiegach chirurgicznych skończywszy. W przypadku wad zgryzu „nierodzinnych”, czyli nie przekazywanych przez prababcię, dziadka, mamę, etc., na ustawienie zębów i szczęki ma duży wpływ to co jemy oraz jak jemy. Od współpracy mięśni ust, policzków, języka, żuchwy zależy to, w jaki sposób jest przygotowany pokarm do połknięcia. Jest to dość skomplikowany proces, który tak naprawdę odbywa się automatycznie, gdyż jedząc nie myślimy o tym w jaki sposób to robimy.

Jednak taki sposób jedzenia nie pojawia się znikąd, nie jest nam dany od urodzenia. Musimy się tego nauczyć, gdyż noworodki nie mają takiej zdolności, muszą powolutku nauczyć się prawidłowo odgryzać, rozdrabniać oraz połykać pokarm stały. W zależności od tego jakie pokarmy dziecko będzie otrzymywać i w jakim czasie, wypracuje prawidłowe wzorce rozgryzania i połykania bądź też nie.

Dbanie o prawidłowy zgryz zaczyna się więc od nauki jedzenia i rozszerzenia diety niemowlaka. Nowe pokarmy zazwyczaj wprowadzamy małemu dziecku ok. 17-26 miesiąca życia, kiedy dziecko jest już gotowe na spożywanie pokarmów stałych. Zazwyczaj dzieje się to wtedy, gdy nasz maluch potrafi siedzieć z podparciem, potrafi trzymać prosto głowę, przejawia zainteresowanie jedzeniem dorosłych, potrafi pokazać, że jest głodne lub syte. Wtedy proponujemy dziecku karmienie łyżeczką lub samodzielne jedzenie. Obie metody są dobre, jednak przedłużające się karmienie łyżeczką miękkimi konsystencjami może mieć wpływ na powstanie wady zgryzu. Żucie twardych pokarmów jest niezbędne dla prawidłowego aparatu artykulacyjnego. Dlatego też w miarę szybko wprowadzajmy do diety naszego dziecka marchewkę, kalarepkę, ćwiartki jabłka itp., coś co dziecko może samo podnieść do buzi i spróbować to pogryźć. Dzięki temu dziecko uczy się co można pogryźć a co nie. Uczy się wtedy również samodzielności, koordynacji oko – ręka- buzia. I wreszcie dzieci, które jedzą samodzielnie rzadziej wybrzydzają i odmawiają jedzenia w późniejszym okresie.

Nie zapominajmy jednak o kontroli ortodontycznej. Zaleca się odbycie takiej jednorazowej wizyty ok. 6-tego roku życia, chociaż w przypadku trudnych wad zgryzu konsultacja taka powinna odbyć się znacznie wcześniej.

O zabawach paluszkowych słów kilka…

Nikogo nie trzeba przekonywać jak ważną rolę w pierwszych latach dziecka odgrywa zabawa. Jest ona naturalną działalnością dziecka, która rozwija jego wyobraźnię, daje możliwość na poznanie otaczającego go świata, rozwijanie komunikacji werbalnej, a także pozawerbalnej. Wspólna zabawa w gronie rodzinnym lub wśród rówieśników jest okazją do „szlifowania” sprawności językowej dziecka.

Podczas zabaw dziecko poznaje nowe słowa, stara się budować zdania, począwszy od prostych, pojedynczych, po złożone, bardziej rozbudowane wypowiedzi.
Jednymi z pierwszych zabaw z własną pociechą są zabawy paluszkowe. Każdy z nas z pewnością przypomina sobie wierszyk „Idzie rak – nieborak”, „Tańcowały dwa Michały”, „Warzyła sroczka kaszkę, itp. Od wielu pokoleń są one jednymi z pierwszych zabaw, w które bawią się dorośli z dziećmi, często nie zdając sobie sprawy z tego jaką mają wartość w stymulowaniu rozwoju małego dziecka.
Początkowo inicjatorem zabaw jest dorosły, którego zadaniem jest recytowanie wierszyka, przy równoczesnym dotykaniu poszczególnych części ciała dziecka lub pokazywaniu różnych czynności. Następnie wraz z poznawaniem przez dziecko własnego ciała, zapamiętaniem treści wierszyka dziecko zaczyna aktywnie uczestniczyć w zabawie, często przejmując wiodącą rolę. Poza tym, dzieci uwielbiają tego rodzaju zabawy. Przydają się w poczekalni u lekarza, w podróży i w każdej wolnej chwili.

Zalety zabaw paluszkowych:
1. Ułatwiają orientację w schemacie własnego ciała, dziecko uczy się jak
się nazywają poszczególne części ciała i gdzie się znajdują. Potrafi zastosować analogię nazw i ruchów w stosunku do osoby bawiącej się z dzieckiem.
2. Poprawiają sprawność manualną dziecka, która potrzebna jest później przy wykonywaniu czynności wymagających precyzyjnych ruchów rąk, np. przy ubieraniu się, pisaniu, rysowaniu, manipulowaniu różnymi przedmiotami. Zaletą zabaw paluszkowych jest również to, że można się w nie bawić z dziećmi, które są zbyt małe, aby stosować ćwiczenia i zabawy manipulacyjne tj. wycinanie, lepienie, układanie z klocków, rysowanie.
3. Wpływają na rozwój umiejętności komunikacyjnych dziecka. Podczas zabaw uczy się ono podstawy dialogu, jaką jest naprzemienność, uczy się budowania zdań od prostych pojedynczych aż po wielokrotnie złożone oraz samodzielne dłuższe wypowiedzi. Wzbogacają słownictwo oraz ćwiczą pamięć.
4. Budują pozytywny emocjonalny kontakt pomiędzy dzieckiem, a osobą z którą się bawi.
5. Pomagają się zrelaksować i skoncentrować na konkretnej czynności, co małym dzieciom często przychodzi z trudem.
6. Są atrakcyjnym sposobem na spędzenie z dzieckiem czasu.
Charakterystyczną cechą tego typu zabaw jest ich nieustająca atrakcyjność, pomimo częstego stosowania. Dzieci najczęściej domagają się wielokrotnego powtarzania zabawy: im młodsze dziecko tym wymaga więcej powtórzeń.

Przykładowe wiosenne zabawy paluszkowe
(za Dorotą Majcher)

„SŁONKO ZAŚWIECIŁO”
Słonko zaświeciło – rysujemy na twarzy dziecka kółeczko
ptaszki obudziło – pukamy zgiętym palcem w dłonie dziecka
Latają, ćwierkają ziarenek szukają – opuszkami palców opukujemy ciało dziecka
Słonko zaświeciło – rysujemy na twarzy dziecka kółeczko
misia obudziło – pukamy zgiętym palcem w plecy dziecka
Mruczy misio z głodu szuka wszędzie miodu – delikatnie gładzimy całą dłonią brzuszek dziecka
Słonko zaświeciło – rysujemy na twarzy dziecka kółeczko
wiewiórki zbudziło – pukamy zgiętą dłonią w uda dziecka
Po lesie skakały – „skaczemy” palcami po głowie dziecka
orzeszków szukały – delikatnie przeczesujemy palcami włosy dziecka
Słonko zaświeciło – dziecka kółeczko rysujemy na twarzy
Zajączki zbudziło – gładzimy palcami powieki dziecka
Po łące biegają – dłońmi zgiętymi w pięści lekko uciskamy ciało dziecka
marchewki szukają – wkładamy dłoń za bluzkę dziecka

,,WIOSNA PRZYSZŁA DO NAS ’’
Już nie musisz brać szalika – gładzimy dłońmi szyję dziecka
śnieg topnieje na chodnikach – gładzimy całe ręce dziecka
Dłuższe dni – rysujemy palcem na plecach dziecka długą linię
i krótsze noce – rysujemy krótkie linie na dłoniach dziecka
czasem motyl zatrzepocze – delikatnie szczypiemy ciało dziecka
Nawet chochoł już się zbudził – przecieramy opuszkami palców twarz dziecka
chce podobno wstać do ludzi – pocieramy o siebie, trzymane w naszych dłoniach, dłonie dziecka
Ciepły deszczyk leje z nieba – opukujemy głowę dziecka palcami
słońce grzeje kiedy trzeba – gładzimy całe ciało dziecka zaczynając od głowy
Wiosna, wiosna, wiosna przyszła do nas – „chodzimy” palcami po plecach dziecka
cała kolorowa, ukwiecona – rysujemy palcem kwiaty na plecach dziecka
Będą śpiewać ptaki, kwitnąć róże – masujemy plecy dziecka od dołu do boków
Zostań wiosno – przytulamy dziecko
zostań śliczna – tuląc dziecko kiwamy się lekko na boki
zostań z nami jak najdłużej tu – zamykamy dziecko w ramionach

O czym każdy rodzic powinien wiedzieć…

Pierwsze lata życia dziecka, to intensywny okres, w którym kształtuje się jego mowa dziecka. Jej rozwój zależy z jednej strony od indywidualnych uwarunkowań biologicznych dziecka, z drugiej od środowiska, które otacza dziecko. U wszystkich dzieci rozwój mowy przebiega podobnie, chociaż nie w jednakowy sposób, co możemy zaobserwować na co dzień w piaskownicy czy też w grupie przedszkolnej porównując swoją pociechę do rówieśników. U jednych dzieci rozwój mowy przebiega szybciej, a u innych wolniej. Prawidłowe kształtowanie się i rozwój mowy dziecka jest podstawą kształtowania się i rozwoju jego osobowości. Dziecko poprzez rozumienie poznaje otaczający świat, a poprzez umiejętność mówienia potrafi wyrazić swoje uczucia, pragnienia, wrażenia czy spostrzeżenia. Natomiast częste kontakty werbalne dziecka z otoczeniem przyspieszają ten rozwój poprzez doskonalenie wymowy i wzbogacanie słownictwa.

oddech3
Kilka porad dla rodziców:
1. Już od pierwszych dni życia dziecka należy do niego dużo mówić. Najpierw dziecko rozumie, potem naśladuje a następnie zaczyna mówić. Nawet niemowlakowi opisujmy otaczający go świat, tłumaczmy co robimy w danej chwili. Postarajmy się mówić do swojej pociechy o rzeczach i zjawiskach, które aktualnie widzi, czuje, smakuje, przeżywa i w których uczestniczy w sposób zrozumiały i prawidłowy pod względem językowym. Pamiętajmy, że to przede wszystkim rodzice, ich sposób mówienia wpływa na cały proces rozwoju mowy u dziecka.
2.Ważne jest, by unikać spieszczania mowy, po prostu nie sepleńmy do naszych dzieci. Bądźmy wzorem do naśladowania dla naszego dziecka. Starajmy się także, by nasze wypowiedzi były proste, zrozumiałe z odpowiednią modulacją głosu.
3. Zrezygnuj z używania smoczka. Wg. najnowszych danych najlepiej pożegnaj go po 6 miesiącu życia swojego dziecka.
4. Często opowiadaj, czytaj bajki, wierszyki, wyliczanki. Spróbuj nauczyć swoje dziecko kilka krótkich wierszyków lub wyliczanek na pamięć. Oglądaj z dzieckiem zdjęcia, obrazki, nazywaj przedmioty i opisuj sytuacje prostymi zdaniami. Poproś dziecko o wskazanie wymienionej ilustracji czy przedmiotu.
5. Postaraj się karmić swoje dziecko piersią, gdyż w naturalny sposób usprawnia wtedy narządy artykulacyjne i ćwiczy oddychanie przez nos.
To wszystko w niedalekiej przyszłości będzie miało ogromne znaczenie dla rozwoju prawidłowej artykulacji.
6. Do naturalnego treningu narządów mowy dochodzi również podczas jedzenia. Ważne jest, aby już od momentu pojawienia się pierwszych zębów dziecka, wprowadzać do jego jadłospisu coraz więcej pokarmów stałych. Nie podawaj papek, zmiksowanych zupek, ale duże ilości twardych surówek, owoców, warzyw, pieczywo ze skórką. Dzięki temu dziecko powinno rozdrabniać jedzenie zębami i językiem. Gryzienie, rozdrabnianie, formowanie kęsów, przesuwanie ich językiem w stronę przełyku sprzyja wzmacnianiu mięśni języka, warg, podniebienia miękkiego, żuchwy a to od ich sprawnego działania zależy prawidłowa realizacja wszystkich głosek.

dz1

Drodzy Rodzice!

W związku z epidemią i brakiem możliwości prowadzenia terapii logopedycznej, zapraszam do codziennych ćwiczeń ze swoją pociechą na terenie domu. Wybieramy kilka ćwiczeń każdego dnia i przez kilka minut ćwiczymy.

ĆWICZENIA NARZĄDÓW MOWY:

ĆWICZENIA JĘZYKA:

  1. Wysunięty język przesuwać poziomo z jednej strony w drugą.
  2. Wysunięty język przesuwać pionowo z góry na dół przy otwartej buzi.
  3. Oblizywać wargi dookoła w jedną i w drugą stronę
  4. Wysuwać język jak najdalej z ust i chować go jak najgłębiej do jamy ustnej.
  5. Przeciskać język między zębami.
  6. Wykonać kilkakrotnie mlaskanie czubkiem języka.
  7. Wykonać kilkakrotnie mlaskanie środkiem języka.
  8. Przesuwać język po zewnętrznych powierzchniach górnych i dolnych zębów.
  9. Przeliczyć ząbki językiem po kolei.
  10. Wypychać czubkiem języka podniebienie górne „aż do noska”.
  11. Wypychać policzki językiem.

 

ĆWICZENIA WARG:

  1. Wypowiadać bardzo wyraźnie samogłoski po kolei (a, o, u, e, y, i).
  2. Naśladować osiołka wypowiadając szybko „io” .
  3. Cmokać.
  4. Wprawiać usta w drgania parskając.
  5. Ssać wargę dolną a później górną.
  6. Wciągać wargi do środka jamy ustnej.
  7. Cofnąć kąciki ust, a następnie otwierać i zamykać usta.
  8. Wypowiadać wyraźnie po dwie samogłoski np. au, ui, io, oe, itp.

 

ĆWICZENIA PODNIEBIENIA MIĘKKIEGO:

  1. Wysuwamy język z ust oraz wdychamy i wydychamy powietrze przy szeroko otwartych wargach.
  2. Kaszlemy z lekko wysuniętym językiem.
  3. Nabieramy powietrze i zatrzymujemy w policzkach. Następnie wypuszczamy powietrze nosem.
  4. Chrapiemy na wdechu i wydechu.
  5. Wypowiadanie sylab ap, op, up, ip z przedłużonym zwarciem warg.
  6. Wciąganie powietrza do wnętrza jamy ustnej i powolne rozluźnianie policzków.

 

ĆWICZENIA ODDECHOWE:

  1. „Huśtanie misia na brzuchu”. Leżymy na plecach, a na brzuchu kładziemy maskotkę.

Robimy wdech – brzuch uwypukla się, wydech – brzuch opada.

  1. Podnosimy do góry ręce robiąc wdech buzią, wydech nosem łączymy z opuszczeniem rąk.
  2. Nabieramy powietrze nosem, wypuszczamy buzią mówiąc przeciągle: uuuuuuu, aaaaaa, SSSSSS, eeeee itp.
  3. Dmuchamy na płomień świecy z różnych odległości (papierki, wiatraczek, piórko, waciki).
  4. Dmuchamy na zmarznięte dłonie, talerz zupy.

 

Anna Buława – logopeda

Komentuj